SŁONECZNY WEEKEND WEDŁUG POGODYNKA.PL

Temat: Hitler i Stalin - inspiracje

Bardziej interesował mnie Hitler, z racji moich zainteresowań nazizmem. Hitler, mimo przeczytaniu wielu jego biografii i wspomnień osób, które go znały, wciąż pozostaje dla mnie nieodgadnioną postacią, pełną sprzeczności.

Dla mnie nie tyle Hitler, co niemieckie społeczenstwo i naród pozostaje zagadką. Ta dychotomia - z jednej strony naród niezwykle kulturalny, wykształcony, wydający na świat jednych z największych myślicieli i artystów, tygiel intelektualny; a zdrugiej strony całkowite barbarzyństwo. To chyba zawsze będzie ludzi dziwić i interesować i będzie przedmiotem badań. Hitler jest zaś jakąś emanacją tego co się stało z Niemcami - takie uosobienia Szatana. Co najciekawsze Fuehrer został chyba tak zdemonizowany, że trudno oddzielić tę warstwę emocjonalną od oceny jego życia. Jednocześnie pisanie o Hitlerze w taki sposób jak o innych przywódcach ówczesnego świata cały czas nie jest politpoprawne. Zawsze musi być dopisek "mimo że zachował się w tej sytuacji racjonalnie, to przecież Holocaust".



Stalina zawsze uważałam za prymitywnego, za nieokrzesanego, niedouczonego itd. Montefiore podkreśla, że wielu historyków cytowało opinię Trockiego o Stalinie, gdzie nazywał go "miernotą". Suchanow stwierdził, że Stalin w 1917 r. był po prostu "szarą plamą". Pisano o jego przeciętności, nijakości. Przyznam się, że zawsze przyjmowałam ten punkt widzenia. Mój przyjaciel zawsze mi zarzucał, że jest on błędny, a wynika z mojej niewiedzy, i rzeczywiście coś w tym jest.

Trudno za niedouczonego i prymitywnego uznac człowieka, który nie dość że zdobył władzę w Rosji, to jeszcze ją utrzymał, samo państwo wzmocnił na tyle, że zdołał pokonac Niemcy i zwasalizować pół Europy (o Chinach nie wspominając). Dla mnie to Stalin to w czystej linii kontynuacja imperialnej carskiej Rosji - z atrybutami nowej wiary (komunizmu) mającą zastąpić starą wiarę (prawosławie). i znów spoglądanie na Stalina w optyce samotnego przywódcy, bez wzięcia w pole widzenia społeczeństwa i historii Rosjan może być głęboko mylące. Najlepszą książką o Rosji jaką znam jest "Rosja carów" Pipesa. To prawdziwy "eye-opener'.
Drugi aspekt wiedzy o Stalinie jest bardziej trywialny. Jego biografie płyną do nas albo z zachodu albo ze wschodu. Klimat intelektualny i kontekst jest wg postmodernizmu wszystkim - fakty zaś niczym. Znacząca część pisarzy i biografów jest lewicowa i tym odciska starszne piętno na naukach humanistycznych. No bo Stalin to przecież BESTIA, ale pokonał straszliwego demona i sztana Hitlera - ergo musi być jakoś dobry. Jesli nawet nie on sam to wspaniały naród rosyjski jest wspaniały (dusza, bliny, kawior, tańczący niedźwiedź, matuszka Rassija, Czechow itp.).
I tu dochodzimy do tematu lektur. Że niby biblioteka to okno duszy Nie wiem czy w jakikolwiek sposób może nam pomóc w zrozumieniu obu postaci zawartość ich bibliotek. Nie zapominajmy, że nie były to ich "prywatne" zbiory. Przywódcy państw - zwłaszcza totalitarnych - nie mają czegoś takiego! To zawsze sluży ich celom politycznym. Czy Stalin chciał uchodzić za wykształconego człowieka i dlatego miał w swojej bibliotece arcydzieła literatury rosyjskiej? Czy może usłużny sekretarz zamówił hurtem ksiązki i wstawił je do biblioteki? Po prostu byłbym bardzo ostrożny w wyciąganiu wniosków z samej tylko listy książek.
Źródło: dws.org.pl/viewtopic.php?t=11506



Temat: Tych ludzi wypada wyszczególnić:
" />Children of Bodom
Fińska grupa muzyczna wykonująca metal, jednak istnieją spory co do konkretnego gatunku. Powstała 1993 roku w Finlandii pod nazwą Inearthed. Jako Children Of Bodom grupa wsytępuje od 1997 roku.
Krótko po wydaniu, "Something Wild" (pierwszy pełny album grupy, wydany przez Spinefarm), Children of Bodom podpisał kontrakt z niemiecką firmą Nuclear Blast, na rozpowszechnianie ich płyt w Europie. Na początku 1998 roku grupa nagrała piosenkę "Children of Bodom" i wypuściła ją na rynek jako limitowany singel. Utwór ten, bez żadnej specjalnej promocji, był przez 8 tygodni na pierwszym miejscu fińskiej listy przebojów, a zespół stał się sławny.

Pierwsza trasa koncertowa zespołu po Europie zorganizowana przez Nuclear Blast miała miejsce w lutym 1998. Oprócz Children Of Bodom zagrały tam takie zespoły, jak: Hypocrisy, Benediction czy Covenant. Podczas tych koncertów nie grał Janne Warman, który zdawał w tym czasie egzaminy do szkoły. Zastąpiła go Erna, przyjaciel całej grupy. We wrześniu tego samego roku zespół odbył drugą trasę koncertową, również organizowaną przez Nuclear Blast. Tym razem Janne'go zastąpiła Kimberly Goss.

W czasie między oboma trasami kontertowymi Alexi napisał kolejne piosenki i na początku 1999 roku grupa wydała swój drugi album, zatytułowany "Hatebreeder". Płyta odniosła o wiele większy sukces, niż "Something Wild". W czerwcu 1999 Children Of Bodom zagrali 3 koncerty w Japonii. Dwa z nich (w Tokio) zostały zarejestrowane i były sprzedawana jako "limitowana edycja" płyt CD. W kolejną trasę koncertową grupa wyruszyła wraz z In Flames, Dark Tranquillity i Arch Enemy.

Pod koniec 2000 roku zespół nagrał kolejny singel zatytułowany "Hate Me!". Oprócz tytułowego utworu, Finowie umieścili na nim cover piosenki "Hellion" zespołu W.A.S.P.. Singiel okazał się na tyle dobry, że w Finlandii uzyskał status złotej płyty. Wcześniej, jedynym fińskim zespołem metalowym, która osiągnął złotą płytę był Stratovarius. W styczniu 2001 wydany został album "Follow The Reaper". Utwór "Everytime I Die" z tego albumu gościł na większości światowych list przebojów, m.in. w polskiej edycji Vivy. W październiku 2001 zespół zagrał swój pierwszy koncert w Polsce. Miało to miejsce podczas II edycji Mystic Festival, a Children Of Bodom uznany został najciekawszym zespołem festiwalu. Oprócz Finów w festiwalu tym uczestniczyły też m.in. Behemoth, Mayhem i Sinister.

We wrześniu 2002 Children Of Bodom nagrał kolejny singel, tym razem był to "You're Better Off Dead". Na płycie znalała się także przeróbka utworu "Somebody Put Something In My Drink" zespołu The Ramones. Singiel ten osiągnął status złotej płyty. W styczniu 2003 roku odbyła się premiera czwartej już studyjnej płyty Children Of Bodom. Nosiła ona tytuł "Hate Crew Deathroll", a okładką nawiązywała nieco do wydarzeń z 11 września 2001 roku w Nowym Jorku. Oprócz 9. premierowych piosenek na płycie znalazła się przeróbka "Silent Scream" Slayera z płyty "South Of Heaven". W albumie tym Finowie odeszli nieco od swojej wcześniejszej stylistyki. Gitary stały się cięższe, a głos Alexiego w niektórych utworach przypominał nieco nu metalowy wrzask, niż growl znany z wcześniejszych jego piosenek. W połowie lipca 2003 roku zespół niespodziewanie i bez podania konkretnej przyczyny opuścił gitarzysta rytmiczny, Alexander Kuoppala. Jeszcze przed sierpniową trasą koncertową zastąpił go Roope Latvala.

Dyskografia:

Albumy

* (1997) Something Wild
* (1999) Hatebreeder
* (1999) Tokyo Warhearts
* (2001) Follow The Reaper
* (2003) Hate Crew Deathroll
* (2005) Are You Dead Yet?



Single

* (1997) Children Of Bodom
* (1998) Downfall
* (2000) Hate Me!
* (2002) You're Better Off Dead!
* (2004) Trashed Lost And Strungout
* (2005) In Your Face



Video

* (1997) Deadnight Warrior
* (1999) Downfall
* (2001) Every Time I die
* (2003) Needled 24/7
* (2004) Trashed, Lost & Strungout
* (2005) In your Face




The Distillers - Die on a rope
Źródło: forum.radom.pl/viewtopic.php?t=2944